Piękne biuro w przedwojennej kamienicy w artystycznym klimacie do WYNAJĘCIA od lipca 2011
- dwa pokoje
- schowek (b.kuchnia)
- dwa przedpokoiki (jeden z ogromną szafą, drugi reprezentacyjny)
- łazienka.
Biuro jest jasne i wyjątkowo urokliwe, zawsze wynajmowane jako siedziba dla pracowni graficznych, architektonicznych, artystycznych.
Bardzo wysokie - 3.30, co sprawia, ze wydaje się naprawdę duże. Ostatni wynajmujący przyozdobili lokal naklejkami ściennymi (widocznymi na zdjęciu), które mogą pozostać w lokalu (pasy, okno, kominek, modelki, cytaty). I polecam takie rozwiązanie, bo nadaje lokalowi niepowtarzalny klimat, świetny dla nowoczesnej agencji PR, grupy architektonicznej czy damskiej księgowości:)
Wysokie okna (po 4 w każdym pomieszczeniu) lokalu wychodzą na podwórko, które wiosną jest zielone, pod oknami pokoju 2 rośnie bez, pod bzem jest ławeczka kapitalna na tzw. papieroska. W oknach są kraty zabezpieczające, bardzo solidne, pomalowane na biało.
W pokojach jest stary, świetnie utrzymany parkiet, ułożony we wzór jak w Pałacu Kultury ;). Między pokojami 1 i 2 są podwójne przeszklone drzwi, które można otworzyć na oścież, co dodaje wnętrzu przestrzeni. Pokoje w amfiladzie, ale do każdego z nich jest oddzielne wejście.
W przedpokoju czysta wykładzina granatowa.
Lokal nie posiada kuchni, jest w tym miejscu jest wyłożony glazurą i terakotą schowek, idealny na szafy lub maszyny biurowe (np. xero). Po zamknięciu drzwi schowek jest niewidoczny dla potencjalnych przychodzących klientów.
I łazienka - duża i zadbana,z prysznicem, na tyle pojemna, ze można z niej zrobić drugi schowek.
Okolica:
Plac Konstytucji (ok. 300 m), Politechnika (150m), Złote Tarasy (400m). Biuro położone jest akurat na przedwojennym odcinku Wilczej i Emilii Plater, w pobliżu same kawiarnie (które wyrastają jak grzyby po deszczu) i sklepy z dekoracją wnętrz. Sklepy spożywcze rzut beretem, piekarnia obok, papierniczy, stacja benzynowa (niecałe 100m). Wejście do biura przez klatkę schodową.
Wszystkie zdjęcia wnętrza pochodzą z miesięcznika "Salon i Sypialnia", w którym biuro było pokazywane. Autor: Bartosz Jarosz. Widoczne na zdjęciach naklejki mogą, choć nie muszą, zostać.
Powołaj się na Homer.pl