- Zapraszamy na osiedle Saska w Warszawie 18.07.10 (0)
- Dzień otwarty na osiedlu Róża 18.07.10 (0)
- Kajaki na Żeraniu 18.07.10 (0)
- Sukces katalogu projektów domów z dopłatą do kredytu 11.08.09 (0)
- Szczecin, czyli taniej nie będzie 30.07.09 (0)
Poznań jest liderem spadków. W przeciągu 12 miesięcy, od października 2007 roku do października 2008 roku ceny spadły średnio o 10 procent – wynika z raportu Expandera. O ile w zeszłym roku średnia cena metra kwadratowego wahała się w okolicach 6 600 złotych, teraz oscyluje w okolicach niecałych 6 tysięcy złotych za metr. Co ciekawe do łask powraca w Poznaniu wielka płyta, co jest wynikiem poszukiwania przez klientów tanich mieszkań w dobrych, zbliżonych do centrum i dobrze z nim skomunikowanych dzielnicach.Atrakcyjne mieszkanie można znaleźć już za niewiele ponad 200 tysięcy złotych – tylko kosztują 2 pokoje, 38 metrów, w bloku z wielkiej płyty z lat 70-tych w średnim standardzie na osiedlu Jagiellońskim, co daje niecałe 6 tysięcy złotych za metr. Za 240 tysięcy z kolei można nabyć 49 metrowe mieszkanie na 7 piętrze bloku stawianego w technice bloczków betonowych na osiedlu Jana III Sobieskiego.Gdy dodać do tego, że ceny wyjściowe różnią się o dobrych kilka procent od cen transakcyjnych można założyć, że przy odrobinie zachodu mieszkanie w niezłej poznańskiej lokalizacji dostaniemy za około 5 tysięcy 700 złotych za metr.
Ceny w Poznaniu jednak stanęły, nie należy liczyć już na jakieś radykalne ich obniżki. Pod koniec roku ponad połowa mieszkań wyceniana była w okolicach 6 tysięcy złotych za metr. Nie ma za to właściwie mieszkań powyżej 10 tysięcy złotych za metr powierzchni, co jeszcze niedawno zdarzało się często. Nawet atrakcyjnie zlokalizowany apartament (cegła, rok wybudowania 2003), ponad 100 metrów powierzchni, właściciel ceni sobie za 9 tysięcy 60 złotych.
Podobnie jak w winnych miastach, także w Poznaniu najwięcej klientów poszukuje mieszkań dwupokojowych, w dobrej cenie i niewielkim metrażu. Tu ceny pod koniec roku nawet nieznacznie wzrosły.
Dramatycznie też spadły ceny działek – czytamy w raporcie Expandera. W porównaniu z rokiem poprzednim aż o 29 procent. Także i na tym rynku Poznań jest liderem spadków.To, co martwi sprzedających, cieszy kupujących. Nic więc dziwnego, że biura nieruchomości odnotowują znaczący ruch, widać, że rynek nieruchomości w Poznaniu tętni życiem. Do biur nadal wpływa wiele zapytań w sprawie ofert, ale klienci są ostrożniejsi i polują na okazję, czekając na to, co przyniosą kolejne miesiące. Ich wahania pogłębiają zabiegi lokalnych deweloperów, którzy prześcigają się w zniżkach, bonusach i atrakcyjnych rabatach, aby tylko przyciągnąć do siebie niezdecydowanych klientów. Muszą sporo się napracować, bo Poznań jest miastem w Polsce, w którym najtrudniej zbyć nową nieruchomość w przedsprzedaży.
Tylko niecałe 20 procent lokali, które zostaną oddane do użytku w drugiej połowie 2009 roku znalazło dotychczas nabywcę. Bywa, że w tej sytuacji deweloperzy odkładają na późniejszy czas termin ich przekazania bądź w ogóle opóźniają rozpoczęcie inwestycji.Mimo tego, stolica Wielkopolski to jeden wielki plac budowy. W trakcie realizacji jest ponad 1000 rozmaitych przedsięwzięć budowlanych, w tym wiele dotyczących budownictwa mieszkaniowego i lokali usługowych. Imponuje też liczba nowych pozwoleń na budowę (prawie 200 w 2008 roku) co za kilka lat przełoży się na podaż nowych mieszkań.