Jeśli masz zamiar nabyć nieruchomość wpisaną do rejestru zabytków i otoczoną opieką konserwatora lepiej zacznij szukać w pamięci, czy nie masz dobrego znajomego w swoim wydziale administracji budowlanej. Wkrótce bowiem będziesz tam regularnym klientem i stałym gościem. Urząd to jednak nie sklep, a bycie stałym klientem do niczego nie zobowiązuje. I tak poczekasz tygodniami na administracyjne decyzje. - Jestem właścicielem zabytkowej kamienicy. Dwa miesiące starałem się o pozwolenia i uzgodnienia, wydeptując ścieżki w urzędach, żeby wykonać niewielki remont, który trwał pięć dni – skarżył się niedawno krakowskiej „Gazecie Wyborczej” Jan Dereszowski, prezes Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości w Krakowie.
Nawet jeśli remont już wykonujemy, nie możemy stracić czujności. Nawet ekipa, która cokolwiek dla nas robi, musi legitymować się uprawnieniami określonymi w rozporządzeniu Ministra Kultury i Sztuki o kwalifikacjach osób prowadzących roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru.Przy samym zakupie takiej nieruchomości trzeba tez dokładnie zbadać stan instalacji wodnej, kanalizacyjnej, elementów tworzących konstrukcję budynku i wielu innych szczegółów, które mogą – jeśli są w fatalnym stanie – poważnie przedrożyć nasz zakup i sprawić, że inwestycja będzie nieekonomiczna. Jak przy każdym zakupie, warto też dowiedzieć się czegoś o naszych sąsiadach. Zwłaszcza tych na górze, jeśli nasze stropy będą drewniane. Dawniej bowiem nikt nie myślał o czymś takim, jak izolacja akustyczna. Jeśli więc nad nami mieszka młode małżeństwo z dwójką dzieci, a my chcemy osiąść w spokojnym budynku, możemy się srodze rozczarować. Warto również przewidzieć, że w niedalekiej przyszłości czekać nas będzie gruntowny remont takiej nieruchomości i wliczyć to również w bilans zysków i strat tworzony przed zakupem.
Zwykle jednak decydujący się na mieszkanie w starych, historycznych budynkach, doskonale zdają sobie sprawę z takich minusów swojej lokalizacji i w pełni te minusy akceptują, gdyż...widzą jednak więcej plusów. To przede wszystkim ich umiejscowienie - ścisłe centra miast. Kolejne to architektura – zabytkowe budynki to elita (choć czasem nieco podupadła), prawdziwe perełki w zalewie „potworków” z wielkiej płyty. Stare lokale są też zwykle wyższe niż obecne mieszkania, większa jest ich kubatura.
- Zakup budynku wpisanego do rejestru zabytków jest z jednej strony szansą, z drugiej zaś zagrożeniem. Na początku takiej inwestycji należy dokonać szczegółowych audytów stanu technicznego budynku – potwierdza Marcin Jańczuk z Metrohouse S.A. - Pozwoli to na sporządzenie szacunkowego kosztorysu nakładów na remont. Jednak należy pamiętać, że nawet najmniejsze modyfikacje należy konsultować z konserwatorem zabytków, który musi wyrazić zgodę na zakres i sposób dokonywania remontów. Przy zabytkowych nieruchomościach nakłady remontowe mogą być kilkakrotnie wyższe od remontów standardowych budynków, a proces uzgadniania szczegółów przedsięwzięcia bywa długotrwały. W obecnej sytuacji, gdy prognozowane budżety lokalnych samorządów mogą ulegać cięciom nie należy szczególnie liczyć na pomoc tych jednostek. W węższym znaczeniu – zakup mieszkania w zabytkowej kamienicy może mieć dla właściciela takie znaczenie, że każdorazowe modyfikacje, remonty (wymiany okien, podłóg) będzie musiał konsultować z urzędnikami. Czasem wymogi konserwatorskie są tak rygorystyczne, że powodują zaniechanie zakupu z uwagi na zbyt duże koszty remontów.